Moje spotkanie z Hashi
Dziś opowiem Wam o moim spotkaniu z Hashimoto.
Jeśli jesteście ciekawe jakie miałam objawy, jak wyglądały moje wyniki badań i jakie normy TSH występują, to zapraszam poniżej. ↓↓↓
***************************
MOJE OBJAWY
Na sam początek opiszę Wam jakie objawy mnie "nękały", kiedy nie miałam pojęcia, że jestem chora.
- Nieustanne zmęczenie, senność, apatia.
Potrafiłam położyć się spać o 22:00, pobudka o 6:30, kilka godzin na uczelni, wrócić do domu i iść spać o godzinie 14:00. Dramat. Brak chęci na cokolwiek.
- Rozdrażnienie, wahania nastroju
Wszyscy wokół traktują Cię jak osobę z jakimiś zaburzeniami. To też niespecjalnie pomaga.
Nie jest to Wasza wina. Winić możecie Hashi, które się do Was wprowadziło i nie zamierza wyprowadzić. Taki lokator nieznośny ;)
- Problemy z miesiączką
Możecie mi wierzyć, idzie się wykończyć ;)
- Zwiększenie masy ciała
Nigdy nie byłam modelką rozmiaru 34. Nosiłam 36, mniejsze 38, przy wzroście 167cm.
W 2015-2016 roku zaczęłam mocno przybierać na wadze.
Tłumaczyłam sobie to tym, że zajadam "złe samopoczucie", że przy sesji sporo podjadałam.
Doszłam do wniosku, że te 15 kg na przestrzeni kilku lat to pewnie wpływ słabszego metabolizmu.
- Nadmierne wypadanie włosów
Wypadanie włosów. Bolączka pewnie wielu z Was. Nie znam kobiety, która nie chce mieć pięknych, gęstych włosów.
Na początku jak włosy zaczęły mi wypadać mocniej niż powinny (więcej niż 50-100 włosów/dziennie), zaczęłam używać wcierek typu Jantar, jakieś ampułki z rzepy itd.
Biotyna w tabletkach, bo pewnie jakiś niedobór witamin.
Nic nie pomagało, a włosów jak ubywało, tak ubywało.
Poszłam do dermatologa, dostałam kolejne wcierki, apteczne, mocniejsze.
Wtedy nazywało się to Loxon 5%, teraz bodajże Loxon MAX.
Działało przez jakieś pół roku przy codziennym użytkowaniu.
Ale jak wiecie skóra w pewnym momencie się przyzwyczaja do takich "magicznych cudów".
Finalnie doszłam do etapu, gdzie naprawdę zaczęłam się martwić, że zostanę łysa...
Zapisałam się do trychologa. Skóra została obejrzana pod kamerą. Dowiedziałam się, że mam mocno przetłuszczającą się skórę głowy i łój zapycha mieszki włosowe, co powoduje ich wypadanie.
Zalecono mi kurację oczyszczającą w gabinecie. Szampony za 90 zł i regularne wizyty.
Po kilku zabiegach rzeczywiście było super. Skóra głowy była świeższa niż zwykle.
Sytuacja wróciła do punktu wyjścia, gdy przestałam chodzić na zabiegi. Nie oszukujmy się takie wizyty dość mocno nadwyrężają zasobność portfela.
Zabieg oczyszczania głowy oscylował w cenie 150-200 zł i musiały się odbywać co 3 tygodnie.
Na ostatniej mojej wizycie u trychologa, dowiedziałam się, że zabiegi powinny były pomóc.
Polecił mi zrobienie badań krwi, wypisał mi ich dość sporo.
Zrobiłam, zapłaciłam za nie jakieś 250 zł.
***************************
WYNIKI BADAŃ
Poniższe badania zrobiłam 2016-08-11 roku i to pierwsze tak "konkretne" badania.
Badanie
|
Wynik
|
Jednostka
|
Zakres
referencyjny
|
Żelazo
|
118,1
|
µg/dl
|
50,0-170,0
|
CRP
|
3,2
|
mg/l
|
0,00-5,00
|
TSH
|
4,05
|
µIU/ml
|
0,350-4,940
|
FT3
|
3,23
|
pg/ml
|
1,71-3,71
|
FT4
|
0,94
|
ng/dl
|
0,70-1,48
|
Estradiol
|
76
|
pg/ml
|
Faza folikularna 21-251
Środek cyklu 38-649
Faza lutealna 21-312
Po menopauzie 10-28
Po menopauzie (hormonalna terapia
zastępcza) <10-144
|
Anty-TPO
|
267,55
|
IU/ml
|
0,00-5,61
|
Androstendion
|
6,02
|
ng/ml
|
0,30-3,30
|
Jak pewnie widzicie moje anty-TPO osiągnęło "troszkę" wyższy wynik niż przewiduje zakres 😂😂.
Z wynikami poszłam od razu do lekarza pierwszego kontaktu.
Dostałam pilne skierowanie do endokrynologa i skierowanie na badanie USG tarczycy.
Na USG tarczycy wybrałam się 2016-09-22.
Wynik badania wyglądał następująco:
"Płat prawy w wym. (mm): 48 x 17 x 18
Płat lewy w wym. (mm): 48 x 20 x25
Tarczyca powiększona o nieco niejednorodnym obniżonym echu z bardzo drobnymi echoujemnymi przestrzeniami. Podejrzenie stanu zapalnego."
Dodatkowo kilka dni przed wizytą u endokrynologa polecono mi zrobić ponownie TSH.
TSH zrobiłam 2017-02-03.
TSH
|
4,760
|
µIU/ml
|
0,350-4,940
|
Jak widzicie w ciągu pół roku, wynik wzrósł dość mocno. Teoretycznie dalej mieścił się w widełkach zakresu, jednak normy TSH są różne w zależności od wieku.
W lutym byłam na pierwszej wizycie u endokrynologa. Od razu dowiedziałam się, że mam Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Dostałam Euthyrox 25, zalecenie że jedna tabletka codziennie i za kilka miesięcy do kontroli z nowymi wynikami badań.
***************************
NORMY TSH
- Sugeruje się, że wynik około 3 powinien być górną granicą normy, dla osób dorosłych.
- Dzieci do lat 8-10, często mają TSH w granicach 10 co dalej mieści się w normie.
- Dzieci powyżej 8-10 roku życia mają normy jak dorośli.
- Jeśli chodzi o kobiety w ciąży, bądź planujące ciążę, to tutaj zazwyczaj wynik powinien być utrzymywany na poziomie 2,0-2,5.
- Osoby starsze (powyżej 65 roku życia) mogą śmiało przekraczać granicę 4,2 co często jest korzystne dla ich zdrowia. Spada ryzyko wystąpienia chorób serca i zgonu.
PS Jeśli coś Was zaciekawiło, albo o czymś konkretnym chcecie przeczytać w kolejnych wpisach, czekam na Wasze komentarze 😉
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz